cars4me.pl
  • arrow-right
  • Mercedesarrow-right
  • Mercedes GLS - Która wersja ma sens i jak wypada w praktyce?

Mercedes GLS - Która wersja ma sens i jak wypada w praktyce?

Biały Mercedes GLS 2025 pędzi po miejskiej drodze, mijając nowoczesne budynki.
Autor Wojciech Mazur
Wojciech Mazur

20 maja 2026

Mercedes GLS 2025 to temat, który dziś łączy dwie rzeczy: aktualną ofertę salonową i mocno odświeżoną wersję przygotowaną na 2026 rok. W tym tekście pokazuję, co realnie zmieniło się w tym dużym SUV-ie, które wersje napędowe mają sens w Polsce, ile miejsca faktycznie dostajesz w środku i kiedy lepiej wybrać GLE, Maybacha albo AMG. Piszemy więc o aucie z perspektywy zakupu, a nie katalogu pełnego pustych haseł.

Najważniejsze fakty o GLS-ie w jednym miejscu

  • GLS to największy SUV Mercedesa i nadal celuje w klientów, którzy chcą pełnowymiarowego auta rodzinno-reprezentacyjnego.
  • W odświeżonej wersji pojawiły się m.in. MB.OS, MBUX Superscreen i standardowe siedem miejsc, a komfort wyraźnie przesunięto w stronę klasy premium z wyższej półki.
  • Najrozsądniejszym wyborem dla większości kupujących pozostaje GLS 450 d 4MATIC, ale 350 d jest bardziej oszczędny, a benzynowy 450 4MATIC płynniejszy w codziennej jeździe.
  • To auto ma ogromne gabaryty: 5 209 mm długości i 2 157 mm szerokości z lusterkami, więc w mieście nie wybacza złego doboru garażu.
  • Bagażnik i holowanie robią robotę: 355 l przy komplecie siedzeń, do 2 400 l po złożeniu drugiego rzędu i nawet 3,5 t dopuszczalnej masy przyczepy.
  • Jeśli porównujesz go z Maybachem lub AMG, różnica nie sprowadza się do mocy, tylko do tego, czy ważniejsza jest praktyczność, luksus tylnej kanapy, czy emocje za kierownicą.

Co dziś oznacza GLS w roczniku 2025

W praktyce GLS z rocznika 2025 nie jest już tylko „dużym SUV-em z gwiazdą”, ale modelem, który Mercedes świadomie przesuwa w stronę mobilnego salonu na kołach. W 2026 marka pokazała kompleksowo zmodernizowanego GLS-a, a zmiany objęły nie tylko wygląd, ale też elektronikę, zawieszenie, asystentów i sposób obsługi. To ważne, bo przy takim samochodzie liczy się nie sam prestiż, lecz to, czy naprawdę pomaga on w długiej trasie, na autostradzie i przy codziennym wożeniu rodziny.

Najbardziej odczuwalna różnica to cyfrowe wnętrze i nowa architektura oprogramowania. MB.OS, standardowy MBUX Superscreen, ekran dla pasażera oraz rozbudowane systemy wspomagania sprawiają, że GLS staje się bardziej przewidywalny, inteligentny i po prostu nowocześniejszy w użyciu. To nie jest lifting polegający na zmianie kilku listew. To raczej dopracowanie wszystkiego, co w aucie tej klasy robi największą różnicę: reakcji podwozia, wyciszenia, wygody drugiego i trzeciego rzędu oraz jakości interakcji z kierowcą.

Jeśli więc ktoś pyta mnie o Mercedes GLS 2025, odpowiadam krótko: chodzi o pełnowymiarowego SUV-a, który nadal gra w segmencie „S-Class among SUVs”, ale teraz jest jeszcze mocniej związany z cyfrową stroną marki. I właśnie od napędów warto zacząć, bo to one najmocniej dzielą potencjalnych kupujących.

Który napęd ma sens w dużym SUV-ie Mercedesa

W tej klasie nie ma jednego „najlepszego” silnika. Są tylko warianty, które lepiej pasują do konkretnych przebiegów, stylu jazdy i budżetu. Najbardziej praktyczny podział wygląda tak:

Wersja Moc Moment Zużycie WLTP 0-100 km/h Prędkość maksymalna Jak to czytam
GLS 350 d 4MATIC 313 KM + 20 KM 650 Nm 7,8 l/100 km 6,7 s 238 km/h Najlepszy wybór, jeśli liczysz koszty i jeździsz dużo w trasie.
GLS 450 d 4MATIC 367 KM + 20 KM 750 Nm 8,5 l/100 km 6,1 s 250 km/h Najbardziej zbalansowana wersja, szczególnie dla Polski.
GLS 450 4MATIC 381 KM + 20 KM 560 Nm 9,9-10,9 l/100 km 6,1 s 250 km/h Lepszy, jeśli chcesz benzynową kulturę pracy i jeździsz spokojniej.

Gdybym miał wybierać „w ciemno” dla klienta w Polsce, najczęściej wskazałbym 450 d 4MATIC. Ma wysoki moment obrotowy, dobrze znosi ciężką karoserię, a przy tym nie wygląda na przesadę w spalaniu jak w przypadku najmocniejszych odmian V8. 350 d też jest rozsądny, tylko trzeba pogodzić się z tym, że przy pełnym obciążeniu i autostradowym tempie szybciej pokaże, że to duży, ciężki samochód.

Benzynowy 450 4MATIC wybierałbym wtedy, gdy kierowca jeździ mniej kilometrów, ceni bardziej miękką pracę jednostki niż ekonomię i nie chce diesla. Nad nim stoi jeszcze GLS 580 4MATIC z mocą 395 kW i 750 Nm, ale to już auto z innej półki emocji niż racjonalności. Dla większości klientów ten wybór ma sens dopiero wtedy, gdy budżet nie jest problemem, a celem jest maksymalny komfort i prestiż, nie bilans spalania.

To prowadzi do kolejnej rzeczy, która w GLS-ie ma ogromne znaczenie: przestrzeni. W tym modelu luksus zaczyna się od tego, że nikt nie siedzi „na styk”.

Jak wypada wnętrze, siedem miejsc i bagażnik

GLS nie udaje siedmiomiejscowego SUV-a. On faktycznie nim jest. W aktualnej konfiguracji standardem są trzy rzędy siedzeń, a trzeci rząd oferuje dwa pełnowymiarowe miejsca, które mogą pomieścić osoby o wzroście do 194 cm. Dostęp ułatwia Easy Entry, a wszystkie trzy rzędy można elektrycznie regulować. To detal, ale bardzo ważny, bo w praktyce skraca codzienną walkę z upychaniem dzieci, fotelików i bagaży.

W oficjalnych danych dla GLS 350 d widać też bardzo konkretny układ praktyczności: 355 l bagażnika przy siedmiu miejscach i do 2 400 l po złożeniu drugiego rzędu. To nie są już wartości „rodzinne”, tylko wręcz transportowe. Na weekend z kompletem pasażerów wystarczy bez kombinowania, ale jeśli chcesz jechać w siedem osób i jeszcze zabrać duże walizki, trzeba uczciwie powiedzieć, że miejsce na bagaż po prostu maleje. Tego fizyki nie da się oszukać.

Wnętrze broni się jednak nie tylko liczbami. Do gry wchodzą tylne ekrany MBUX, rozbudowany komfort drugiego rzędu, wentylacja, ogrzewanie i opcje, które robią różnicę w długiej trasie. GLS jest z tych aut, w których dzieci tylna kanapa traktują jak mały salon, a dorosły pasażer nie czuje się jak dopchnięty „awaryjnie”. I właśnie dlatego ten model kupuje się głównie sercem, ale utrzymuje rozumem. Technologia ma tu pomóc w codziennym używaniu, a nie tylko dobrze wyglądać w folderze.

Jasne, oto propozycja:

Wnętrze luksusowego **Mercedes GLS 2025** z wygodnymi, jasnymi skórzanymi siedzeniami.

Technologia, która rzeczywiście zmienia komfort jazdy

W nowym GLS-ie technologia nie jest sztuką dla sztuki. Jest po to, żeby duży samochód był mniej męczący i bardziej przewidywalny. Najważniejsze elementy to MB.OS, standardowy MBUX Superscreen z trzema 12,3-calowymi wyświetlaczami pod jedną taflą szkła oraz wyświetlacz dla pasażera. Do tego dochodzi nowy, wysokiej klasy system rozrywki dla tylnych foteli z dwoma ekranami 11,6 cala. To właśnie taki zestaw sprawia, że GLS przestaje być tylko autem do przewozu ludzi, a staje się miejscem, w którym można realnie pracować albo odpoczywać w trasie.

W praktyce równie ważne są systemy wspomagania. Samochód korzysta z 10 kamer zewnętrznych, do 5 radarów i 12 czujników ultradźwiękowych, a to bezpośrednio przekłada się na lepszą kontrolę otoczenia. W połączeniu z nową generacją reflektorów DIGITAL LIGHT, które tworzą szersze pole świetlne i zużywają mniej energii, dostajesz auto wyraźnie lepiej przygotowane do nocnej jazdy, manewrowania i długich odcinków autostradowych.

Największy wpływ na komfort ma jednak zawieszenie. E-ACTIVE BODY CONTROL i oparta na chmurze regulacja AIRMATIC nie brzmią efektownie na papierze, ale w codziennym użyciu robią dokładnie to, czego oczekuje się od flagowego SUV-a: wygładzają nierówności, ograniczają bujanie i pomagają utrzymać stabilność przy mocniejszym hamowaniu albo przyspieszaniu. Jeśli miałbym wskazać jeden obszar, który naprawdę odróżnia GLS-a od zwykłego dużego SUV-a, właśnie tam bym patrzył. Reszta to luksusowe opakowanie, ale zawieszenie decyduje o tym, czy po 400 km wysiadasz wypoczęty, czy tylko dobrze pozycjonowany na zdjęciu.

Dopiero to pozwala uczciwie porównać GLS-a z jego najbliższymi alternatywami.

Czy to lepszy wybór niż GLE, Maybach GLS i AMG

To porównanie jest potrzebne, bo wielu klientów nie wybiera między „GLS-em i niczym”, tylko między kilkoma bardzo drogimi, ale jednak różnymi samochodami. Ja rozdzielam je tak:

Model Najmocniejsza strona Największy kompromis Komu go najłatwiej polecić
GLE Jest mniejszy, łatwiejszy w mieście i zwykle tańszy w zakupie Ma mniej przestrzeni i mniej „efektu flagowca” Kierowcy, którzy chcą luksusowego SUV-a, ale nie potrzebują takiego gabarytu
GLS Najlepszy balans między przestrzenią, komfortem i praktycznością Rozmiar i koszty eksploatacji są już bezlitosne dla błędnego wyboru Rodziny i użytkownicy długodystansowi
Mercedes-Maybach GLS 600 557 KM + 22 KM, 770 Nm, 4,9 s, tylna kabina w pierwszej klasie Ma 5 miejsc i bardziej reprezentacyjny niż praktyczny charakter Osoby, które częściej wożą pasażerów z tyłu niż komplet bagaży
Mercedes-AMG GLS 63 612 KM, 850 Nm, 4,2 s, bardzo wysokie osiągi jak na tak duże auto Spalanie około 13,4-13,5 l/100 km i wyraźnie bardziej sportowy charakter Kto chce emocji, ale nie chce rezygnować z wielkości SUV-a

Najważniejszy wniosek jest prosty. GLE wygrywa wtedy, gdy liczy się rozsądek i łatwiejsze życie w mieście. Maybach GLS ma sens, jeśli najbardziej liczy się tył kabiny i efekt „szoferki”. AMG GLS 63 jest dla tych, którzy lubią, gdy wielki SUV nie zachowuje się jak autobus premium, tylko jak mocna maszyna z charakterem. GLS zwykły zostaje pośrodku i właśnie dlatego ma największy sens dla szerokiej grupy kupujących.

Jeśli więc nie potrzebujesz aż takiego splendoru jak w Maybachu i nie chcesz ponosić kosztów AMG, standardowy GLS jest najuczciwszym wyborem. A przed zamówieniem warto jeszcze spojrzeć na parę twardych liczb, bo tu naprawdę łatwo o zły strzał.

Na co zwrócić uwagę przed zamówieniem w Polsce

W tym modelu nie ma miejsca na decyzje „na oko”. Najpierw sprawdziłbym cztery rzeczy: gabaryty, siedzenia, napęd i budżet. GLS ma 5 209 mm długości, 2 157 mm szerokości z lusterkami, 1 823 mm wysokości i 12,54 m średnicy zawracania. To oznacza, że w wąskim garażu lub ciasnym centrum miasta będzie po prostu wymagający. Nie jest nieużywalny, ale wymaga lepszego planowania niż zwykły SUV klasy średniej.

Parametr Wartość Co to oznacza w praktyce
Długość 5 209 mm Trzeba sprawdzić garaż i miejsca parkingowe pod blokiem
Szerokość z lusterkami 2 157 mm Wąskie wjazdy i bramy stają się realnym ograniczeniem
Średnica zawracania 12,54 m Na ciasnych ulicach manewry wymagają cierpliwości
Bagażnik 355 l / 2 400 l Praktyczność zależy od tego, czy naprawdę wykorzystasz trzeci rząd
Uciąg przyczepy 3 500 kg To już auto do realnego holowania, nie tylko do przejazdów „na weekend”

Druga rzecz to sens wersji. Jeśli robisz dużo kilometrów, 450 d jest najbezpieczniejszym typem zakupu. Jeśli jeździsz głównie po mieście, diesel w tak dużym aucie zaczyna tracić część przewagi. Jeśli zależy Ci na ciszy i miękkości pracy, benzynowe 450 4MATIC będzie bardziej naturalne. Jeśli natomiast szukasz auta dla kierowcy z budżetem bez ograniczeń, wchodzą już Maybach i AMG, ale wtedy trzeba zaakceptować, że racjonalność ustępuje emocjom.

Na koniec zostaje temat pieniędzy, bo w tym segmencie one naprawdę zmieniają sens zakupu. Oferty potrafią się różnić zależnie od wersji, pakietów i dostępności, ale oficjalny cennik po modernizacji pokazywał w Polsce 486 100 zł dla GLS 350 d 4MATIC oraz 533 900 zł dla GLS 450 d 4MATIC. Z kolei na rynku certyfikowanych aut widziałem egzemplarz GLS 450 d 4Matic wyceniony na 529 900 zł. To dobry punkt odniesienia, jeśli chcesz ocenić, czy szukasz nowego auta, czy lepiej zejść poziom niżej i wybrać zadbany egzemplarz z rynku wtórnego.

Co z tego wynika dla kupującego dziś

Gdybym miał zsyntetyzować cały temat w jednym zdaniu, powiedziałbym tak: GLS pozostaje jednym z niewielu SUV-ów, które naprawdę uzasadniają swoją wielkość. Nie jest tylko większy od GLE. On jest samochodem dla kogoś, kto chce wozić ludzi, rzeczy i własne poczucie komfortu bez kompromisów, a do tego akceptuje rozmiar, ceny opon, spalanie i serwis z wyższej półki.

Najbardziej sensowną wersją dla większości kierowców w Polsce nadal widzę w 450 d. Jeśli budżet ma większe znaczenie niż dynamika, 350 d będzie rozsądnym punktem wejścia. Jeśli priorytetem są pasażerowie z tyłu, Maybach robi większe wrażenie niż zwykły GLS. Jeśli chcesz emocji, AMG daje je bez pytania o rozsądek. I właśnie dlatego GLS nie jest autem dla każdego, ale dla właściwej osoby potrafi być wyborem bardzo trafionym.

Przed podpisaniem zamówienia sprawdziłbym jeszcze tylko garaż, realny sposób używania trzeciego rzędu i to, czy naprawdę potrzebujesz tak dużego auta na co dzień. Jeśli te trzy rzeczy się zgadzają, ten SUV potrafi odwdzięczyć się komfortem, który w tej klasie nadal robi różnicę.

FAQ - Najczęstsze pytania

Najbardziej zbalansowanym wyborem na polskim rynku jest wersja 450 d 4MATIC. Oferuje wysoki moment obrotowy (750 Nm), świetną dynamikę i rozsądne zużycie paliwa, co idealnie pasuje do gabarytów tego luksusowego SUV-a.

Mercedes GLS to pełnowymiarowy, siedmioosobowy SUV. Standardem są trzy rzędy siedzeń regulowane elektrycznie. Trzeci rząd oferuje komfortowe warunki nawet dla osób o wzroście do 194 cm, co czyni go realnym autem rodzinnym.

Przy komplecie siedmiu pasażerów bagażnik oferuje 355 litrów pojemności. Po złożeniu siedzeń drugiego i trzeciego rzędu przestrzeń ładunkowa wzrasta do imponujących 2400 litrów, co pozwala na transport bardzo dużych przedmiotów.

Standardowy GLS stawia na praktyczność i rodzinny komfort. Maybach GLS 600 to luksusowa salonka skupiona na pasażerach z tyłu, natomiast AMG GLS 63 oferuje ekstremalne osiągi (612 KM) dla kierowców szukających sportowych emocji.

tagTagi
mercedes gls 2025
mercedes gls 450 d opinie
mercedes gls wymiary i bagażnik
mercedes gls czy gle różnice
mercedes gls wersje silnikowe porównanie
mercedes gls luksusowy suv 7-osobowy
shareUdostępnij artykuł
Autor Wojciech Mazur
Wojciech Mazur
Jestem Wojciech Mazur, pasjonatem motoryzacji z wieloletnim doświadczeniem w analizie rynku oraz tworzeniu treści związanych z tą dziedziną. Od ponad dziesięciu lat zajmuję się pisaniem artykułów, które pomagają czytelnikom zrozumieć złożoność branży motoryzacyjnej, od nowinek technologicznych po zmiany w przepisach. Moja specjalizacja obejmuje zarówno nowe technologie w samochodach, jak i trendy rynkowe, co pozwala mi na dostarczanie rzetelnych i aktualnych informacji. Moim celem jest uproszczenie skomplikowanych danych i dostarczenie obiektywnej analizy, dzięki czemu moi czytelnicy mogą podejmować świadome decyzje związane z motoryzacją. Zawsze stawiam na dokładność i wiarygodność informacji, co sprawia, że moje teksty są nie tylko interesujące, ale również wartościowe dla każdego miłośnika samochodów.
Oceń artykuł
rating-fill
rating-fill
rating-fill
rating-fill
rating-fill
Ocena: 0.00 Liczba głosów: 0

Komentarze(0)

email
email